Złoty Graal – symbol rzeczy cennej, pożądanej ale nadal nie
odnalezionej - czymś takim przez długi czas był dla mnie lakier Milani FX Jewel
Gold, który zobaczyłam kilka lat temu bodajże na weheartit.
Zaczęłam przeglądać swatch’e w Internecie i gdy trafiłam na
post z porównaniem obu tych lakierów TUTAJ wiedziałam, że to właśnie to,
czego szukałam od tak dawna. W wielkiej radości bez zastanowienia kliknęłam na ‘dodaj
do koszyka’ i takim oto sposobem dziś mogę się nim z Wami podzielić :).
Jest to idealna propozycja zarówno na karnawałowe szaleństwa, jak i na co dzień :). Złote drobiny mają perfekcyjny odcień - nie są ani zbyt żółte, ani zbyt 'blade', aplikacja jest bezproblemowa, lakier schnie dość szybko. Możemy nim uzyskać zupełnie różne efekty - od pojedynczych drobin do efektu łuski, jak na zdjęciu Milani. Przepięknie odbija światło, cudownie się błyszczy, nie zahacza o ubranie. Jestem w nim po prostu zakochana :) Na palcu serdecznym widoczny jest efekt po nałożeniu dwóch grubych warstw lakieru.
Tutaj efekt po nałożeniu większej ilości drobinek. Trzeba się troszkę 'naciapkać', ale warto, oj warto...Ze schnięciem nadal nie ma żadnego problemu, zasycha bardzo szybko, czego się po takiej ilości lakieru w ogóle nie spodziewałam :).
Jako bazę nałożyłam na paznokcie lakier Sensique, nr 145, który miałyście
okazję zobaczyć TUTAJ. Cudowna gołębia szarość, która w zależności od światła raz jest bardziej lawendowa, raz bardziej błękitna, a raz bardziej różowa.
Zapraszam na moje nowe social media - instagrama oraz facebooka :)
Koniecznie dajcie znać, co sądzicie :).
Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko,
Kasia.











